
Przestańcie wymieniać swoje grzejniki podczerwieni co kilka miesięcy!
Bądźmy szczerzy: większość grzejników podczerwieni po prostu nie jest przygotowana do pracy w rzeczywistych warunkach. Gdy tylko umieścicie je w wilgotnym lokalu lub chaotycznym środowisku przemysłowym, zaczynają mieć problemy. Wilgoć wnika do ich wnętrza, elementy elektryczne ulegają uszkodzeniu, a same grzałki rdzewieją. To prawdziwy kłopot, którego nikt nie chce mieć.
Dlatego użyliśmy obudowy o stopniu ochrony IPX4. W praktyce oznacza to, że obudowa jest odporna na rozpryski wody ze wszystkich kierunków.
Co to konkretnie oznacza dla was?
Oznacza to, że jeśli trochę wody dostanie się na urządzenie, to nie dojdzie do wyłączenia go ani do jego uszkodzenia. Zamknęliśmy wszystkie połączenia elektryczne oraz obudowę lampy, aby krople wody nie mogły dotrzeć do aktywnych elementów.
Jasne jest jednak, że to nie jest łódź podwodna. Jeśli użyjecie silnika do mycia pod wysokim ciśnieniem, oddalony o zaledwie dwa cale od urządzenia, uszkodzicie jego uszczelki. Ale w przypadku zwykłej mgle czy przypadkowych rozlewów wody, to rozwiązanie będzie skuteczne.
Problem z mgłą
Kolejnym problemem jest powstawanie mgły. Może się to wydawać błahym problemem, ale w rzeczywistości znacznie obniża efektywność pracy urządzenia. Gdy na szkle kwarcowym gromadzi się para, staje się ono jak ściana, która rozprasza ciepło, zanim dotrze ono do przedmiotu, który chcemy ogrzać. W rezultacie trzeba dłużej używać grzejnika i marnować energię, aby tylko móc wykonać pracę.
Rozwiązaliśmy ten problem poprzez dostosowanie przepływu powietrza oraz zastosowanie specjalnych powłok ochronnych. Dzięki temu emiter pozostaje czysty, a ciepło dociera bezpośrednio do przedmiotu. Żadna energia nie jest marnowana, nie trzeba też długo czekać.
Kompromis
Jest tu jeden haczyk: gdy uszczelniamy grzejnik, aby zapobiec dostępowi wody, jednocześnie utrudniamy przepływ ciepła. Ponieważ jest mniej szczelin w obudowie, sama obudowa staje się gorętsza niż w tych tanich modelach bez obudowy.
Upewnijcie się więc, że elementy montażowe są w stanie poradzić sobie z dodatkowym ciepłem, aby nie uległy deformacji z czasem.
To mały detal, ale warto o to zadbać. Ušetnicie wiele czasu, który musielibyście poświęcić na wymianę uszkodzonych elementów, a będziecie mogli skupić się na realizacji swoich zadań.